Czy twoja babcia była geniuszem?

Czy istnieją inne źródła DHA poza ludzkim mlekiem? Badania prowadzone w ciągu ostatnich lat doprowadziły do odkrycia dobroczynnego wpływu, jaki wywierają na nasze serce kwasy tłuszczowe omega-3 znajdujące się w dużych ilościach w tłuszczu takich ryb jak tuńczyki, łososie i makrele. Tak więc twoja babcia zapewne miała rację, kiedy mówiła, że od jedzenia ryb człowiek jest bardziej bystry. AA (kwas arachidynowy) to kolejny kwas tłuszczowy, który, podobnie jak DHA, znajduje się w ludzkim mleku i tłustych rybach. AA szczególną rolę odgrywa w rozwoju wzroku, uzdolnień poznawczych i centralnego układu nerwowego w okresie wczesnego dzieciństwa (pod tym względem przypomina DHA). Obecnie DHA i AA stanowią stały składnik mleka dla niemowląt.
O ile AA i DHA mają kolosalne znaczenie dla właściwego rozwoju mózgu dziecka, o tyle DHA może również wywierać  istotny wpływ na zachowanie sprawności umysłu do późnej starości. Z nowych badań wynika, że DHA ma decydujące znaczenie dla utrzymania komórek nerwowych w szczytowej formie, jako że jest jednym z kwasów tłuszczowych, który znajduje się w sprawnie funkcjonujących komórkach nerwowych mózgu. Nie trzeba dodawać, że na to wszystko należy spoglądać z właściwej perspektywy. O ile twoje dziecko nie wymaga jakiejś szczególnej diety ze względów medycznych, włączenie tłustych ryb na stałe do jego jadłospisu da ci pewność, że zarówno jego mózg, jak i reszta organizmu, będzie należycie odżywiona. I pamiętaj, że wszystko, co dobre dla dzieci, dobre jest również dla dorosłych.

Jak posmarujesz, tak pomyślisz – sprytne jedzenie

DHA (kwas heneikozanokarboksylowy-6) to kwas tłuszczowy stanowiący jeden z naturalnych składników ludzkiego mleka. Badacze odkryli jeszcze w latach dziewięćdziesiątych,
że dzieci karmione piersią są na ogół lepszymi uczniami niż dzieci karmione z butelki. Analizując skład chemiczny ludzkiego mleka, uczeni chcieli się przekonać, jaki konkretnie element wpływa na poprawę uzdolnień poznawczych i decyduje o lepszym wzroku. Ze wszystkich dotychczasowych badań wynika, że wielką rolę odgrywa w tych procesach DHA. Dlaczego olej jest taki ważny dla funkcjonowania mózgu? DHA pomaga zachować sprawność komórek nerwowych (neuronów), dzięki czemu komunikacja między nimi jest skuteczniejsza. Kiedy neurony pracują pełną parą, wówczas wysyłają i transmitują sygnały z wielką szybkością. DHA stanowi specyficzny rodzaj smaru, potrzebnego systemowi komunikacyjnemu ludzkiego mózgu. Pod tym względem mózgi przypominają samochody wyścigowe – aby osiągać maksymalne prędkości, potrzebują najlepszych olejów.

Szklanka wody nigdy nie zawadzi. Organizm nie lubi być odwodniony.

No dobrze, ale czemu nie tą ręką co zwykle? O co w tym wszystkim chodzi? Pamiętasz o różnicach między funkcjami lewej i prawej strony mózgu? Była o tym mowa w tej części. Lewa półkula zajmuje się pisaniem. Z nie w pełni jeszcze poznanych powodów, jeżeli funkcją pisania kieruje lewa półkula, to piszemy prawą ręką. I odwrotnie. Jeśli jesteś leworęczna, to „piszesz” w głowie prawą częścią mózgu. Kiedy to zmienisz, sprawisz świeżo dotlenionemu mózgowi niespodziankę. Rety, co się dzieje?! Normalne reguły podświadomego myślenia zostały niespodziewanie odwrócone. To pobudza mózg do wysiłku. Gimnastyka ciała i umysłu powoduje, że przestajesz ziewać, powieki ci nie opadają, jesteś rześki i przytomny. Jednego tylko nie mogę ci zapewnić. Tego, że zebranie nie będzie nudne! Takie jest życie… P: Co mam zrobić, jeśli moje dziecko nieustannie narzeka, że szkoła je nudzi? O: Wszyscy znamy dzieciaki rozłożone na kanapie z torbą ciasteczek w jednej i pilotem od telewizora w drugiej ręce, dzwoniące do znajomych, żeby jęczeć – jak to tylko one potrafią: „Nudzę się!”. Ale jeśli twoje dziecko nudzi się w szkole, i to wywołuje w nim stres, budzi jego gniew, a nawet nienawiść, to może być oznaką, że jego zdolności twórcze i uzdolnienia nie zostały postawione wobec dostatecznie poważnych wyzwań. O tym piszę szerzej w rozdziale 3. Jeżeli jeszcze go nie czytałaś, to teraz jest dobra chwila, żeby tam zajrzeć i pomyśleć, co zrobić, by stłumić problem w zarodku.

Zastrzyk energii dla mózgu

Kiedy robię „pranie mózgu” uczestnikom moich seminariów, zwykle wywołuję śmiech części uczestników. I bardzo dobrze. To jeden z powodów, żeby je robić! Śmiech poprawia nastrój i stan umysłu. Poprawia także krążenie, co zapewnia lepsze dotlenienie mózgu. Jeżeli będziesz siedzieć na zebraniu czy gdziekolwiek dłużej niż 20 minut i zrobisz się senny, zrób sobie „pranie mózgu”. Zobaczysz, jak cię to odświeży. „Pranie mózgu” to natychmiastowy zastrzyk energii dla mózgu. Jakim sposobem? Jak wiadomo, pierwszym objawem głębokiej nudy lub senności jest ziewanie. Jak każdemu wiadomo, ziewanie polega na mimowolnych ruchach szczęk, a nie na przykład na machaniu lewą ręką. Dzieje się tak, ponieważ mięśnie szczęk jest mózgowi najłatwiej uruchomić. A robi to po to, by dostać zastrzyk energii. Ujmując rzecz najprościej, ziewanie to coś jakby twój mózg zawołał: „Halo! Jest tam kto? Zaczynają mi się tu powoli wyczerpywać zapasy energii. Halo?! Czy możesz mi pomóc i trochę wzmocnić napęd?”. Wciąż nic się nie dzieje, więc mózg wprawia w ruch mięśnie szczęk. Towarzyszący temu wysiłek sprawia, że do głowy napływa trochę więcej krwi. Dlatego ziewamy. I dlatego, kiedy już zacznie my ziewać, tak trudno nam przestać (nawet jeśli czasem jest to kłopotliwe!). Chcemy czy nie, ziewamy, aż mózg trochę się ożywi i przestanie wołać o pomoc. Przypomnij sobie, jak trudno powstrzymać ziewnięcie, to zrozumiesz, jak gwałtownie twój mózg domaga się świeżego zastrzyku energii.

Jak przestać ziewać i zacząć myśleć: „Pranie mózgu”

Prześledźcie krok po kroku rysunki ze strony 196. Usiądźcie, każde na swoim krześle. Postawcie stopy równo i pewnie na podłodze. Wyprostujcie plecy. Wsuńcie pośladki w głąb siedzenia. Opuście ręce wzdłuż boków, tak by móc chwycić palcami siedzenie od spodu. Pamiętajcie, żeby trzymać plecy wyprostowane, ale nie napinajcie przy tym zanadto mięśni grzbietu. Siedźcie prosto, ale w miarę swobodnie. Teraz złączcie kolana i zestawcie krawędzie stóp. Zaciśnijcie stopy, kolana i pośladki. Jednocześnie chwyćcie mocno palcami za spód siedzenia i naprężcie mięśnie rąk, jakbyście chcieli wcisnąć pośladki w siedzenie. Tak trzymać przez 10 sekund! Teraz rozluźnijcie mięśnie, wypuszczając przy tym powietrze. Potem głęboki wdech i łagodnie wypuście powietrze z płuc. Dobra robota. Teraz niech każde napije się wody. Nie całą szklankę od razu, na początek wystarczy po łyku. Teraz weźcie ołówki, ale nie w tę rękę, którą zwykle piszecie, lecz w drugą, czyli praworęczni w lewą i odwrotnie – leworęczni w prawą. Teraz napiszcie swoje imiona. Wiem, że to nie jest takie łatwe, ale na pewno sobie z tym świetnie poradzicie. Doskonale! Żeby to uczcić, dopijcie wodę do końca. Na zdrowie! [Uwaga: wprawdzie jest to proste i łatwe ćwiczenie, ale jeśli któreś z was miało uraz kręgosłupa albo inne uszkodzenia ciała, które mogłyby wam utrudniać jego wykonanie, należy poradzić się najpierw lekarza, czy na pewno można je wykonać.]

Znajdowanie „włącznika mózgu”

Jeżeli masz problem z uruchomieniem komputera, wystarczy spytać pierwsze z brzegu dziecko, by wszystkiego się dowiedzieć! Znaleźć włącznik? Nic prostszego! Kiedy komputer zostanie włączony, ekran wkrótce rozjaśnia światło i urządzenie jest gotowe do pracy (no, przynajmniej na ogół!). Z mózgiem jest inaczej. Bywa i tak, że mózg w zasadzie jest włączony, ale mimo to wcale nie jesteśmy gotowi do pracy. Oczywiście może to być spowodowane „czynnikami obiektywnymi” – sennością czy złym samopoczuciem (albo faktem, że wypiliśmy kieliszek wina za dużo!). Niekiedy jednak senność i znużenie spowodowane nudą ogarniają nas w trakcie zebrania. Co wtedy robić? Czy istnieje inny sposób na obudzenie „uśpionego mózgu” niż opróżnić automat z kawą, zaproponować przekształcenie zebrania w konkurs karaoke albo zrezygnować z pracy? Tak! Możemy zrobić sobie „pranie mózgu”. Nie bój się, nie zamierzam ci radzić, żebyś broniła się przed sennością powtarzając sobie w kółko: „Płacą mi za to, żeby nie spać”. Znam prostszy i bardziej skuteczny sposób na wyrwanie mózgu ze stanu odrętwienia i ospałości: pokierować jego fizjologią. Zrozumienie zasad obsługi mózgu stanowi pierwszy krok do tego, żeby dziecko wzięło swoją edukację we własne ręce. Kolejne ćwiczenie nauczy je, jak uruchamiać mózg na życzenie.

Jedzenie dobre na myślenie

W świecie pełnym reklam odnoszących się do twarzy i ciała, które zalewają telewizję stacjonarną, kablową i satelitarną, Internet i czasopisma, myślenie o tym, co jemy, oglądamy i słyszymy wpływa na nasz mózg, może wydać się w pierwszej chwili zaskakującym pomysłem. Tymczasem, aby utrzymać mózg w szczytowej formie, należy wziąć wszystkie czynniki pod uwagę; to, co wprowadzamy (widoki i dźwięki w nie mniejszej mierze niż pokarmy), może wywierać wpływ na to, co wytwarzamy. Kiedy dojdziecie do końca tego rozdziału, twoje dziecko opanuje zasady obsługi mózgu, zrozumie i nauczy się: jak wprawić w ruch mózg pogrążony w nudzie, bierności i znużeniu;
jaki wpływ na moc mózgu mają tłuszcze w jego diecie; że ćwiczenia fizyczne w równej mierze służą mózgowi, jak reszcie ciała; że pewien rodzaj muzyki pomaga lepiej myśleć.

Dobra głowa

O Dzieci więcej wiedzq o swoich telefonach komórkowych niż o własnych mózgach.
O By rozwinąć swoje naturalne uzdolnienia i zaprząc je do pracy, dziecko musi wiedzieć, jak działa jego mózg. O Kiedy dziecko rozumie, jak działa jego mózg, wówczas może wykorzystać tę wiedzę w procesie uczenia się. O Chociaż nasz mózg składa się z dwóch półkul, ło są one połączone autostradą, którą nieustannie przepływają z jednej półkuli do drugiej informacje.
O Niedawne badania mające określić, co pozwala niektórym dzieciom osiągać szczególnie dobre wyniki w rozwiązywaniu problemów, wykazały, że sekret tkwi w maksymalnym wykorzystaniu obu półkul mózgu naraz. Optymalne wykorzystanie połączenia między lewą i prawą półkulą pozwala uzyskać najlepsze wyniki w nauce. O Pogląd, że myślimy albo lewą, albo prawą stroną mózgu, obalają przykłady takich geniuszy jak Leonardo da Vinci. Przypadek Leonarda nie musi być wyjątkiem, może być regułą. O Układ limbiczny w mózgu łączy i godzi emocje z racjonalnym myśleniem. O Jeżeli jesteśmy szczęśliwi, kiedy się uczymy, wiedza łatwiej wchodzi nam do głowy.

Jak pomóc dziecku w pełni skorzystać z tego ćwiczenia

W połączeniu z tym wszystkim, czego twoje dziecko nauczyło się dotąd z tego rozdziału, to ćwiczenie stanowi dla niego doskonałą podstawę do opanowania sztuki samodzielnego kształtowania procesu nauki zgodnie z osobistymi potrzebami, co będzie tematem rozdziału 9. Jeżeli upłynął już jakiś czas, odkąd twoje dziecko robiło wcześniejsze ćwiczenia z bieżącego rozdziału, zanim przejdziecie do Magicznej Formuły Sprytnej Nauki, zróbcie razem szybki przegląd kluczowych zagadnień i odświeżcie je sobie w pamięci. Dzięki temu będziesz mieć pewność, że twoje dziecko w pełni skorzysta z tego krótkiego, lecz efektywnego ćwiczenia. Pozwól mu zgłębiać samodzielnie przez krótką chwilę Magiczną Formułę Sprytnej Nauki, a potem przewróć stronę i poproś, by wpisało ją do poniższej ramki za pomocą słów lub symboli, a potem odpowiedziało na umieszczone poniżej pytanie.

Myślimy, że pani dziecko jest geniuszem …!

Na początku tego rozdziału wspomniałam, że kiedy dojdziemy do końca, twoje dziecko będzie wiedziało, że jego mózg w żadnym razie nie jest po prostu „szarą masą”. Tu już wiesz, co twoje dziecko potrafi i może zrobić. Nauczyciele w szkole tego nie wiedzą, więc nie bądź zaskoczony (zwłaszcza jeśli twoje dziecko chodzi jeszcze do szkoły podstawowej), jeśli olśni ich mimochodem podczas lekcji świeżo zdobytą wiedzą o ciele modzelo- watym i układzie limbicznym, a ty otrzymasz niespodziewany telefon z wiadomością, że twoje dziecko okazało się geniuszem!
Ćwiczenie 15: Magiczna Formuła Sprytnej Nauki Po ukończeniu tego ćwiczenia twoje dziecko będzie znało formułę, która pomoże mu odnosić osobiste sukcesy w nauce. Ten cudowny przepis umyślnie przedstawiono zarówno za pomocą rysunków, jak i słów, żeby był zabawniejszy i łatwiejszy do zapamiętania.